O nas
Baby Zone
O Partnerze
Śpiworki GRO
Najczęściej zadawane pytania związane ze snem dziecka – odpowiada Andrea.
CENTRUM WIEDZY

Jak wiele snu potrzebują dzieci?
Każde dziecko jest oczywiście inne ale istnieje zasada generalna: im dziecko młodsze, tym więcej snu potrzebuje. Poniżej wskazówki:

0-6 tygodni

Dzieci w tym wieku zwykle potrzebują 15-18 godzin snu na dobę. W tym czasie sen jest ściśle związany
z karmieniem i dlatego dziecko pierwsze tygodnie swojego życia spędza na spaniu i jedzeniu.

6 tygodni do 3ciego / 4tego miesiąca

W tym okresie dzieci zaczynają spać dłużej (nieprzerwanie) i jeść rzadziej. W ósmym tygodniu życia dzieci
przesypiają w nocy 6 godzin (nieprzerwanie) i nie wymagają karmienia w tym czasie. U niektórych może
to nastąpić wcześniej, u innych później. Całkowite zapotrzebowanie na sen w skali doby waha się w przedziale
między 14 a 16 godzin. Sen staje się coraz głębszy i dłuższy.

4-6 miesięcy

Dziecko w tym okresie będzie prawdopodobnie potrzebowało 13-14 godzin snu w nocy i 2-3 godziny drzemki
w ciągu dnia. W sumie około 14-15 godzin.

6-12 miesięcy

Dziecko potrzebuje 13-14 godzin snu na dobę. Składa się na niego zazwyczaj 10-12-godzinny nocny wypoczynek
oraz poranna i popołudniowa drzemka. Dziecko nie potrzebuje już karmienia w ciągu nocy.

Dlaczego sen jest tak ważny dla mojego Dziecka?
Podczas snu dzieci rosną fizycznie i psychicznie. Regenerują swoje siły energetyczne i w rezultacie w ciągu
dnia są pogodniejsze i mniej humorzaste (czyli dokładnie tak jak w przypadku dorosłych).

Z oczywistych względów nie przeprowadza się na dzieciach żadnych testów klinicznych pozwalających zbadać
skutki braku snu. Wydaje się jednak rozsądne, by przyjąć, że skutki braku snu u dzieci będą podobne jak
w przypadku dorosłych, wystąpi u nich między innymi skłonność do irytacji i podatność na infekcje.


Czy podczas snu zmienia się temperatura ciała dziecka?
Bardzo małe dzieci nie mają zdolności autoregulacji temperatury ciała przez drżenie czy poty.
Dlatego jest niezwykleistotne, by Mama zapewniła bezpieczną temperaturę ciała swojemu dziecku.
Temperatura w pokoju powinna być utrzymywana na poziomie 18 stopni Celsjusza. Okrycie powinno być lekkie,
a główka zawsze odkryta.


Kiedy dziecko zaczyna śnić?
Wierzcie lub nie, ale badania mówią, że mózg dziecka wykazuje aktywność podczas snu już w łonie matki!


Jak dziecko uczy się rozpoznawać różnicę między dniem a nocą?
Dzieci zaczynają dostrzegać różnicę między dniem a nocą w 2-3 miesiącu. Noworodki nie wiedzą, że jest noc.
Sen noworodka mniej więcej po równi przypada na dzień i na noc. Z czasem jednak dziecko zaczyna wykazywać
tendencję do snu nocnego i krótkich dziennych drzemek. Dzieje się tak zwykle nim ukończy 3 miesiąc.

Zegar biologiczny dziecka podlega działaniu wielu czynników. Umiejscowiony jest w obszarze mózgu określanym
jako podwzgórze i on właśnie pozwala dostrzec różnicę między dniem a nocą. Jednak nie funkcjonuje niezależnie
od świata zewnętrznego. Przeciwnie. Potrzebuje z zewnątrz dodatkowych wskazówek, takich jak: światło czy mrok,
dźwięki, regularne posiłki. Dodatkowo reaguje na sygnały dochodzące z ciała dziecka, takie jak: temperatura,
łaknienie, poziom hormonów.


Chciałabym skończyć z nocnym karmieniem. Czy to prawda, że dopajanie
dziecka wodą powoduje, że lepiej śpi?

To nie tak. Przede wszystkim musisz mieć pewność, że dziecko jest gotowe do zrezygnowania z nocnych posiłków.
Jeśli waży 6,5kg lub więcej i/lub ma pół roku, istnieje możliwość, że jest w stanie przesypiać całe noce bez karmienia.
Najlepiej przygotowywać je do tego już od 3 miesiąca, nie pozwalając mu zasypiać w trakcie karmienia. W ten sposób
nie będzie łączył jedzenia ze spaniem.

U dziecka w 4-6 miesiącu gdy cykl snu jest ustabilizowany, kilkakrotne budzenie się dziecka w ciągu nocy jest całkowicie normalne. Wiele dzieci w tym wieku wciąż jest karmione nocą – nie w celu odżywienia, ale po to by
ułatwić im ponowne zaśnięcie!

Żeby ułatwić dziecku ponowne zaśnięcie, można podać mu trochę wody. Jest to możliwe jednak wyłącznie
w przypadku dzieci, które nie potrzebują już nocnego karmienia i pod warunkiem, że nie będą zasypiały przy wodzie.


Moje nowo narodzone dziecko budzi się co dwie godziny. Jestem totalnie wyczerpana. Czy jest na to jakiś sposób?
W tych cennych, a z drugiej strony jakże wyczerpujących tygodniach sen jest silnie powiązany z karmieniem.
Wiele noworodków potrzebuje karmienia co dwie godziny. Załóż zeszyt, w którym będziesz odnotowywać senne
nawyki dziecka i w razie czego zauważysz sygnały alarmujące. Noworodki potrzebują wiele przytulania i noszenia
na rękach. Z początku może się to wydawać wyczerpujące, ale pamiętaj, że okres wzmożonej opieki nie będzie
trwał wiecznie. Większość dzieci w szóstym tygodniu zaczyna spać w nocy nieprzerwanie przez dłuższy czas.
Do tego momentu przymknij oko na prace domowe, wciąż mając na uwadze, że Twoje poświęcenie to inwestycja
w fizyczne i psychiczne zdrowie dziecka. Wypoczynku zażywaj w miarę możliwości, gdy dziecko zasypia.


Kiedy mogę rozpocząć trening snu mojego malucha?
Trening snu to naturalny proces rozpoczynający się z chwilą, gdy dziecko zaczyna dostrzegać różnicę między
dniem a nocą. Od początku możesz wspomagać ten proces pozwalając dziecku na kontakt ze światłem
słonecznym na zewnątrz i zmniejszając stopień oświetlenia mieszkania wieczorem.
Dla noworodka najważniejsze są: jedzenie, przytulanie i bliski kontakt z mamą. Zaspokojenie tych potrzeb
stanowi pierwszy i najważniejszy warunek dobrego snu. Już w pierwszych dniach życia dziecka możesz
wprowadzić prostą rutynę przedsenną. W rezultacie dziecko już wkrótce samo będzie rozpoznawało znajomą
serię kroków poprzedzających czas przeznaczony na sen.

Kiedy dziecko jest spokojne i senne, pozwól mu zasnąć w kołysce nie karmiąc go i nie kołysząc.
Dzięki temu rozwinie w sobie umiejętność zasypiania niezależnie od czynników zewnętrznych.
W żadnym wypadku nie zostawiaj dziecka samego jeśli uważasz, że jego płacz świadczy o niepokoju.


Pozwalam mojemu dziecku wypłakać się przed snem.
Czy wyrządzam mu tym jakąkolwiek krzywdę?

Jeśli często przychodzisz do dziecka, by zapewnić mu poczucie, że jesteś blisko, nic złego nie powinno
mu się stać. Oczywiście musisz mieć pewność, że dziecko jest czyste, najedzone i jest mu wygodnie.
Kluczem do powodzenia są systematyczne i krótkie wizyty. Niech nie trwają więcej niż kilka sekund.
Twój spokój i pewność da dziecku więcej niż długotrwała obecność zakończona wyjściem.

Jeśli dziecko płacze krótkie wizyty u niego powinny odbywać się najrzadziej co 20 minut. Bądź gotowa na to,
że pierwszej nocy samodzielnie uśnięcie zajmie dziecku godzinę, a może i dłużej. Wiedz jednak, że jeśli będziesz
konsekwentna, czas zasypiania ulegnie znacznemu skróceniu. U większości dzieci dzieje się tak już po trzeciej nocy.

Naukę samodzielnego zasypiania rozpoczynaj zawsze na początku nocy. Jeśli usypiasz dziecko kołysząc
je i karmiąc, nie licz na to, że o 3 nad ranem uśnie samo!

Jeśli Ty albo dziecko uznacie technikę kontrolowanego płaczu za zbyt stresującą, spróbujcie alternatywnej
metody – stopniowego wycofywania.


Czy kontrolowany płacz jest najdelikatniejszą metodą, by moja czteromiesięczna córeczka przespała całą noc?
Istnieje delikatniejszy sposób. Zajmie trochę więcej czasu ale rezultaty będą wprost wprost proporcjonalne
do włożonej cierpliwości i konsekwencji.

Wprowadź i stosuj konsekwentnie codzienną rutynę przedsenną. Czynności rutynowe rozpoczynaj na godzinę
przed czasem gdy dziecko zwykle zasypia. Jeśli zasypia późnym wieczorem, nie przejmuj się. Najważniejsze,
by z początku dostosować się do jej przyzwyczajeń, a potem stopniowo przesuwać moment zaśnięcia
na wcześniejszą porę. Nakarm ją po kąpieli ale nie pozwól, by zasnęła przy piersi. Poklep ją po pleckach,
żeby odbiło jej się po jedzeniu i gdy ciągle jest przytomna ale już senna, ułóż ją w łóżeczku.
Posiedź przy niej, głaszcząc ją i uspokajając przyjemnymi dźwiękami dopóki nie zaśnie. Z pewnością będzie płakała,
ale nie ma powodu do obaw – płacz będzie oznaką zmęczenia.
Będzie gotowa do zaśnięcia i sen z pewnością PRZYJDZIE.

Kiedy zbudzi się głodna w nocy, nakarm ją i ułóż w powrotem na pleckach. Posiedź przy niej tak jak na początku
nocy do momentu, gdy zaśnie. Jeśli pomożesz dziecku usypiać w łóżeczku bez kołysania i karmienia, zdobędzie
umiejętność zasypiania i nie będziesz musiała jej samej płaczącej zostawiać.


Do 12 tygodnia spałam z moją córeczką – jest karmiona piersią.
Teraz chcę, by spała we własnym łóżeczku. Jednak gdy tylko wsadzam
ją do łóżeczka, ona krzyczy na całe gardło. Jak sobie z tym poradzić?

Na krótko zanim mała będzie gotowa do spania rozpoczynaj małą rutynę przedsenną. Wykąp ją, ubierz w czyste
nocne ubranko i nakarm piersią w fotelu obok łóżeczka. Nie pozwól, by zasnęła przy piersi.
Gdy będzie nakarmiona i wciąż przytomna, poklep ją po pleckach, żeby odbiło się jej po jedzeniu.
Śpiewając spokojną piosenkę, którą już wkrótce będzie rozpoznawać jako sygnał do spania, ułóż ją
w łóżeczku – jest senna ale wciąż przytomna. Sytuacja będzie dla niej nowa, więc prawdopodobnie będzie
płakać ale spokojne i opanowane zachowanie mamy powinno jej się udzielić. Nie ma potrzeby zostawiać jej samej.
Przeciwnie – znacznie lepiej, jeśli przy niej zostaniesz. W ten sposób nauczy się, że jej łóżeczko jest bezpiecznym
miejscem i wkrótce nauczy się cieszyć z własnej przestrzeni (tak jak i Ty).


Moje dziecko ma już sześć miesięcy. Każdej nocy budzi się trzykrotnie domagając pożywienia. Co mogę zrobić?
Zdrowe sześciomiesięczne dziecko, nabierające wagi i przyjmujące stałe pokarmy nie potrzebuje nocnego
karmienia ze względów odżywczych. Jednak wiele dzieci, wkraczając w ten fantastyczny wiek, domaga
się pożywienia w nocy częściej niż w okresie niemowlęctwa! Przyczyną tego stanu rzeczy jest silnie rozwinięte
kojarzenie jedzenia ze spaniem. Oznacza to, że dziecko przebudzone w cyklu nocnym domaga się pokarmu
płaczem, bo karmienie powiązane jest dla niego z ponownym zaśnięciem. Dziecko może jeść łapczywie,
co wcale nie oznacza, że jest głodne. Rozwiązaniem problemu jest zaprzestanie karmienia dziecka bezpośrednio
przed spaniem. Poczytaj dziecku książeczkę z bajeczkami po karmieniu a nie przed karmieniem.
W nocy nie karm dziecka. Jeśli nie może zasnąć, ułóż je na pleckach. Na początku dziecko będzie protestować.
Jeśli jednak zachowasz spokój i konsekwencję, pomożesz dziecku odzwyczaić się od niepotrzebnego karmienia
po nocach i oboje zaczniecie cieszyć się dobrym nocnym wypoczynkiem.


Mój pięciomiesięczny maluszek za nic nie może przyzwyczaić się do
spania na pleckach, ciągle przewraca się na brzuszek.
Czy muszę cały czas mieć na niego oko?

Nawet jeśli dziecko uparcie przewraca się na brzuszek, zawsze na początku nocy powinnaś układać je na pleckach.
Jeśli w czasie nocnej wizyty zauważysz, że przewróciło się na brzuszek, delikatnie ułóż je z powrotem na pleckach.
Zgodnie z wytycznymi FSID nie ma konieczności, by rodzice przez całą noc nie spuszczali oczu z dziecka.

Jeśli dziecko zmieni pozycję na niewygodną, zasygnalizuje płaczem dyskomfort i będziesz miała możliwość ułożyć
je powrót. Na szczęście okres, gdy dziecko potrafi zmienić pozycję ale do wyjściowej nie umie już wrócić, jest krótki.
Większość sześciomiesięcznych maluchów swobodnie zmienia pozycję z boku na bok.
Kiedy dziecko będzie umiało samodzielnie zmieniać pozycję, niech samo wybiera najwygodniejszą dla siebie.


Moje dziecko czasami chrapie. Czy to normalne?
Dzieci mają malutkie przewody nosowe, dlatego to normalne, że chrapią delikatnie i rytmicznie podczas snu.
Przy ząbkowaniu i przeziębieniu przewody łatwo się zapychają. Ulgą dla zapchanego noska będzie nawilżacz.

Chrapanie może być oznaką alergii. Jeśli w rodzinie są alergicy lub podejrzewasz, że dziecko może być alergikiem,
zadbaj by pokój dziecka był oczyszczony w kurzu i sierści zwierząt. Lekarz może zapisać dziecku antyhistaminę.

Kiedy chrapanie jest nieregularne, pojawia się i zanika lub gdy dziecko dyszy i posapuje w trakcie snu, może
oznaczać poważniejsze problemy – obturacyjny bezdech senny powodowany często przez powiększone migdałki.

Jednak bez względu na przyczynę, warto zasięgnąć porady lekarza rodzinnego, bo chrapanie nierzadko zakłóca
dziecku spokojny sen.


Moje dziecko przyzwyczaiło się zasypiać wyłącznie w moich ramionach,
a uśpienie zajmuje godzinę. Jak mogę je od tego odzwyczaić?

Trzy godziny po przebudzeniu dziecka z ostatniej dziennej drzemki rozpoczynaj stałą, spokojną rutynę przedsenną.
Kiedy jest jeszcze przytomne, ułóż je w łóżeczku i pozostań przy nim, gładząc je i głaszcząc, do momentu kiedy
zaśnie.
Z początku może płakać, dłużej nawet niż przy dotychczasowym usypianiu ale będzie to protest przeciwko zmianie,
a nie znak, że czuje się odrzucone. Po dwóch lub trzech nocach powinnaś zacząć stopniowo ograniczać czas
fizycznego kontaktu z dzieckiem przed zaśnięciem. Nim mnie tydzień spróbuj ułożyć w łóżeczku przytomne
dziecko, a Ty krzątaj się w pobliżu – w pokoju dziecka i poza pokojem – do momentu, gdy zaśnie.
Więcej korzyści przyniesie poświęcenie czasu na nauczenie dziecka dobrego spania niż kołysanie go do snu.


Gdy przychodzi pora spania dziecko staje się hiperaktywne
i „nadpobudliwe”. Jak mogę pomóc mu się wyciszyć?

Dzieci bardzo zmęczone bywają nadmiernie aktywne i pobudzone. Może będzie trzeba pomyśleć o tym,
by kłaść dziecko spać wcześniej. Spokojna, konsekwentna i pełna czułości rutyna przedsenna to najlepszy sposób
odprężenia dziecka przed porą spania. Dobra rutyna to szereg znajomych dla dziecka kroków, prowadzących je do snu.
Dziecko poczuje się senne i bezpieczne wiedząc, że zbliża się pora na sen. Karmienie mlekiem, potem ciepła kąpiel,
wreszcie dobrze znana dziecku kołysanka sprawią, że dziecko będzie spokojne i gotowe na dobry nocny wypoczynek.
Pamiętaj, że nic nie wpływa równie dobrze na samopoczucie dziecka, jak to co zna i to co się powtarza.


Moje dziecko od zawsze miało problemy ze snem. Myślałam, że to się
zmieni ale dziecko ma już pół roku i wciąż budzi się trzy razy w ciągu nocy
i domaga karmienia. Jestem kompletnie wyczerpana.

W pierwszych dniach życia dziecka budzenie w nocy jest ściśle związane z koniecznością przyjmowania pożywienia.
Jednak dzieci, które ukończyły szósty miesiąc życia, są zdrowe, przybierają na wadze i dobrze znoszą odstawienie
od piersi, nie potrzebują już odżywiania w ciągu nocy. Problem polega prawdopodobnie na tym, że Twoje dziecko budzi
się w środku nocy (jak każdy człowiek) i domaga się płaczem mleka dlatego, że nie zna innego sposobu na ponowne
zaśnięcie, a nie z głodu. Jeśli jest przyzwyczajone zasypiać przy Twojej piersi lub butelce, jest to jedyny znany
mu sposób.
Jak to zmienić? Upewnij się, że dziecko nie zasypia przy jedzeniu na początku nocy. Układaj je w łóżeczku,
gdy jest jeszcze przytomne. W nocy niech karmienie będzie stopniowo coraz bardziej skąpe. Ilekroć się przebudzi,
układaj je zawsze na pleckach. Nie ma żadnych wątpliwości, że napotkasz protest. Przetrzymaj to jednak, a dziecko
przestanie potrzebować ssania do spania.


Czy maluchy i szkraby potrzebują różnych przytulanek, by zasypiać
i czy dzięki nim mają większe poczucie bezpieczeństwa?

Różne przytulanki (ulubione kołderki, maskotki, smoczki) nazywane bywają „przedmiotami przejściowymi”,
bo – jak sugeruje nazwa – pomagają maluchom i szkrabom przejść ze stanu czuwania w stan snu.
Dodatkowo zapewniają dziecku poczucie bezpieczeństwa, gdy jest z dala od rodziców, na przykład w żłobku.
Jeśli dzięki ulubionej przytulance dziecko czuje się bezpieczniej, jest spokojne i pogodne, nie odbieraj jej dziecku
nawet jeśli wygląda na zużytą i brudną. Przywiązanie do takiej przytulanki jest zdrowym znakiem tego, że dziecko rozwija się i uczy niezależności.


Czy lepiej wybrać dla dziecka i podsunąć przytulankę czy też czekać
aż samo ją wybierze?

Przynajmniej połowa malców ma „swoją kołderkę”. Większość z nich wybiera ją sobie samodzielnie mniej więcej
w szóstym miesiącu. Największe zapotrzebowanie na taką czy inną przytulankę przypada na okres pomiędzy
18 miesiącem a 2,5 roku. Dzieci najchętniej wybierają przedmioty wykonane z delikatnych materiałów i znanym,
swojskim zapachu, takie jak jaśki, maskotki czy nawet koszule nocne mamy! Jeśli dziecko samo takiej przytulanki
nie znalazło, nie szukaj jej na siłę, nie ma takiej potrzeby.


Jakie środki bezpieczeństwa należy zachować, kiedy dzieci śpią
ze swoimi maskotkami czy ulubionymi kocykami?
(Mój synek zaczął używać jako przytulanki małej muślinowej apaszki
już gdy miał parę miesięcy. Ilekroć wchodziłam do jego pokoiku
i znajdowałam go z apaszką na buzi, serce mi zamierało z przerażenia!)

Większość przedmiotów pomagająca dzieciom w zasypianiu nie stanowi dla nich zagrożenia.
Jednak w przypadku przedmiotów, do których dołączone są wstążeczki lub sznureczki o długości przekraczającej
30 centymetrów, maskotek, których jakąkolwiek część mogłoby dziecko odgryźć, oderwać i zakrztusić
(na przykład oczko albo nosek misia), rodzice powinni interweniować. Wszelkie produkty wykonane z naturalnych
tkanin (kocyki, muślinowe apaszki, jaśki) można uznać za bezpieczne, jeśli nie utrudniają dziecku oddychania.


Niektórzy rodzice uważają przytulanki za źródło kłopotów – zawierusza
się dziecku podczas snu, a gdy dziecko się zbudzi, płacze dopóki rodzice
nie dadzą mu przytulanki z powrotem. Co by Pani doradziła takim rodzicom?

Takie przypadki rzadko kiedy mają miejsce. Istotny problem leży gdzie indziej: gdy przytulanka zaginie poza domem.
Dla dziecka stwarza to wyjątkowo nieprzyjemną sytuację. Dlatego kiedy tylko zauważymy, że dziecko zaczyna
przywiązywać się do jednego szczególnego przedmiotu, warto podsunąć mu drugi – identyczny przedmiot.
Niech dziecko używa ich naprzemiennie, wtedy będą podniszczone w podobnym stopniu.
Zamiennik przydaje się także na czas prania. Jeden jasiek jest w praniu, drugi używany.


Kiedy dziecko może zacząć sypiać we własnym pokoiku?
Fundacja do Badań nad Zgonami Niemowląt zaleca, by dziecko spało w pokoju mamy przez pierwsze sześć
miesięcy życia. Jeśli w tym czasie ustanowiłaś prawidłową rutynę przedsenną, „przeprowadzka” dziecka
do własnego pokoiku nie powinna być rzeczą trudną. Po prostu dobrze znana seria kroków prowadzących dziecko
do snu pozwala mu przygotować się psychicznie oraz zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Zachowaj tak wiele
znanych elementów kojarzących się dziecku ze spaniem jak to tylko możliwe: przytulanki, kołysanki, mówienie
do dziecka, nawet to samo łóżeczko. Układając dziecko do snu po raz pierwszy w jego własnym pokoju bądź pewna
i zdecydowana. Jednocześnie jednak bądź przygotowana na to, że będziesz musiała wielokrotnie je w ciągu nocy odwiedzać, by zapewnić mu dodatkowo poczucie bezpieczeństwa.


Mój sześciomiesięczny synek od niedawna sypia we własnym pokoju.
Jednak jestem do tego stopnia przerażona ryzykiem śmieci łóżeczkowej,
że właściwie przestałam sypiać – na okrągło wstaję z łóżka i chodzę sprawdzać czy nic się nie stało. Jak przezwyciężyć ten lęk?

Mimo że śmierć łóżeczkowa wzbudza w rodzicach największy lęk, w rzeczywistości jej przypadki są niezwykle
rzadkie – zwłaszcza u dzieci, które przekroczyły pierwszy rok życia. Zarówno wsparcia, jak aktualnych informacji
na temat minimalizowania ryzyka wystąpienia śmierci łóżeczkowej możesz szukać na stronie internetowej
Fundacji do Badań nad Zgonami Niemowląt: www.fsid.org.uk.

Przeniesienie dziecka w tym wieku do własnego pokoiku jest bardzo korzystne i bezpieczne.
Oczywiście trudniej teraz kontrolować pozycję w jakiej śpi ale pamiętaj, że nie jest już tak bezbronny jak wcześniej.


Bezpieczeństwo snu dziecka w jego wieku wymaga, by:

- Nie zezwalać nikomu na palenie papierosów nigdzie w domu.
- Utrzymywać temperaturę w pokoju dziecka na poziomie 16-18 stopni Celsjusza i zadbać o ciepłe
i jednocześnie lekkie ubranko do spania oraz nakrycie (najlepsze są tkaniny naturalne).
- Nie sypiać z dzieckiem w swoim łóżku – zwłaszcza gdy jesteś szczególnie zmęczona, znajdujesz
się pod wpływem leków usypiających bądź spowalniających reakcję lub piłaś alkohol.
- Skontaktować się niezwłocznie z lekarzem, jeśli tylko podejrzewasz, że dziecko gorzej się czuje.


Mój dziewięciomiesięczny maluch ma zwyczaj wstawać o 5 nad ranem.
Jak sprawić, by znowu zasnął?

Większość małych dzieci to ranne ptaszki. Budzą się rano niezależnie od pory w jakiej usnęły wieczorem.
Musisz dokładnie określić czy jego problem ze snem nie ma szerszego zasięgu. Jeśli poranne wstawanie
jest tylko częścią jego problemów, wtedy powinnaś skoncentrować się na zasypaniu na początku nocy
oraz wyeliminować wszystkie bodźce mogące zakłócić jego nocny wypoczynek (jak karmienie poranne,
zabieranie go do swojego łóżka).
Na początek zaplanuj wstawanie na 6 rano (kiedy dziecko nauczy się lepiej spać, przesuniesz wstawanie
na późniejszą godzinę).
Kiedy maluch zbudzi się o 5 rano, nie wyjmuj go z łóżeczka, posiedź przy nim albo zaglądaj co jakiś czas do jego pokoju, by miał poczucie, że jesteś w pobliżu. Jeśli zaśnie, daj mu pospać tak długo jak zechce.
Jeśli jednak nie zaśnie, wtedy o 6 rano odsłoń okna i dopiero wtedy maluch rozpocznie nowy dzień.
Dziecko oczywiście nie jest w stanie określić samodzielnie czasu, taka wizualna wskazówka będzie dla niego
niezwykle istotna.


Mój dwulatek budzi się codziennie punktualnie o 5 nad ranem
i nie ma sposobu, by go uśpić ponownie. Czy istnieje na to jakaś rada?

Wczesne wstawanie jest najzupełniej normalne u takich szkrabów i choć stanowi nie lada wyzwanie, istnieją
na nie sposoby. Późniejsze chodzenie spać w żaden sposób nie rozwiązuje problemu – i tak wstanie o 5,
będzie niewyspane więc prawdopodobnie bardziej marudne, a do tego zajmie Twój wieczór. Zrób inaczej.
Kiedy się zbudzi, idź do niego i wyjaśnij mu, że nie nadszedł jeszcze „właściwy ranek”.
Weź do ręki zegar wyposażony w trening czasu (jak Groclock) i ustaw czas wstawania na godzinę 5:30.
Każdego kolejnego dnia wyznaczaj ten czas wstawania o 5 minut później, do momentu gdy dojdziesz do godziny,
którą możesz zaakceptować.
Tymczasem daj mu do łóżeczka maskotkę – żadnych stymulujących, głośnych zabawek – i wyjdź z pokoju.
Jeśli zacznie płakać, odwiedzaj go w pokoju co pięć minut. Gdy zegar ogłosi właściwy czas wstawania, odsłoń okna. Dziecko zobaczy, że dzień się rozpoczął. Pochwal malca i daj nagrodę (na przykład nalepkę na piżamkę)
za to, że został w łóżeczku.


Mój trzyletni synek od pewnego czasu miewa koszmary albo lęki
nocne – nie jestem pewna. Nigdy wcześniej nie miał problemów ze spaniem.
Co sprawia, że budzi się przerażony ze snu?

Szkraby miewają koszmary senne zazwyczaj w drugiej części nocy, gdy są w głębokiej fazie snu. Koszmary senne
są najzupełniej normalne. Miewa je 70 procent dzieci. Kiedy synek się zbudzi, idź do niego, przytul, pozwól
by udzielił mu się Twój spokój. Nie szukaj potwora pod łóżkiem, w ten sposób tylko pogłębisz jego lęk.
Lepiej wyjaśnić dziecku, że to był tylko sen, a nie prawdziwe życie.

Lęki nocne są czymś innym niż koszmary senne. Pojawiają się zwykle we wczesnej fazie nocy i wyglądają
niepokojąco: dziecko krzyczy i rzuca się na łóżku nie reagując na Twój spokój. Choć oczka ma otwarte, nie jest
przytomne.
Rano dziecko niczego nie będzie pamiętać – w odróżnieniu od koszmarów sennych. Jedyne co możesz zrobić,
to być przy nim do momentu gdy samo się uspokoi, zadbać o to by nie zrobiło sobie krzywdy ale nigdy
nie próbuj go budzić. Koszmary senne i lęki nocne nie muszą wcale świadczyć o rozstroju emocjonalnym.
Jednak jeśli jedno z nich zdarza się każdej nocy, dziecko jest wystraszone albo męczą je nawracające sny,
skontaktuj się z lekarzem rodzinnym.


Wczoraj o 9 wieczorem znalazłam mojego trzyletniego synka nieopodal schodów. Nie reagował na moje słowa, patrzył na mnie ‘niewidzącym’ wzrokiem. Zaprowadziłam go do łóżeczka i grzecznie zasnął.
Czy on lunatykował? Jeśli tak – czy to może być niebezpieczne i czy będzie
się powtarzać?
Wygląda na to, że Twój synek rzeczywiście lunatykował. Mógł to być jednorazowy epizod ale nie bądź zdziwiona
jeśli to się powtórzy. Dzieci czasem lunatykują i nie ma to zazwyczaj związku z problemami natury psychicznej. Lunatykowanie samo w sobie nie jest groźne. Musisz jednak zapewnić dziecku bezpieczne warunki.
Usuń z pokoju dziecka wszelkie przeszkody i wszystko co może zagrozić jego bezpieczeństwu.
Zabezpiecz drzwi do pokoju dziecka, żeby nie wędrowało bez opieki po domu i nie spadło ze schodów.
Upewnij się również, że okna są dobrze zamknięte.

Brak snu może wzmagać lunatykowanie (a nawet być jego przyczyną), więc zadbaj o dobrą rutynę przed snem
i kładź synka spać odpowiednio wcześnie. Zachowaj szczególną czujność gdy synek ma gorączkę lub śpi
w obcym środowisku – czynniki te wyzwalają lunatykowanie. Dobra wiadomość jest taka, że skoro zaczął
lunatykować tak wcześnie, najprawdopodobniej w późniejszym dzieciństwie z tego wyrośnie.


Przez pierwszych parę tygodniu po narodzinach synka, moja trzyletnia
córeczka dobrze radziła sobie z nową sytuacją ale w ostatnim czasie
zaczęła przychodzić do nas w nocy (synek śpi w łóżeczku przy moim łóżku).
Jestem wyczerpana nocnym karmieniem i chciałabym by córeczka
grzecznie spała w swoim pokoiku. Z drugiej jednak strony obawiam się,
że poczuje się odrzucona. Co robić?

Przede wszystkim musisz układać synka do snu wcześniej niż córeczkę i wtedy poświęcić jej czas przed snem
na czytanie bajeczek i rozmawianie o tym co się wydarzyło w dzień.
Powiedz jej, że bardzo byś chciała, by spała przez całą noc w swoim łóżeczku.
Pomocny może okazać się zegar z treningiem czasu, wtedy nauczy się kiedy jest rano (zegar jest szczególnie użyteczny w porach roku, gdy rano jest jeszcze ciemno za oknem).

Córeczka powinna zasypiać gdy Ciebie nie ma w pokoju. W ten sposób odzwyczai się od szukania Ciebie,
gdy się przebudzi w nocy.Jeśli przyjdzie do Ciebie w nocy, odprowadź ją spokojnie do jej łóżeczka.
Z początku będzie przychodzić kilkakrotnie w ciągu nocy. Ale bądź konsekwentna, ona potrzebuje od Ciebie
konsekwencji. Nie mów jej, że jest już dużą dziewczynką i powinna zachowywać się jak duża
dziewczynka – ona wciąż chce być Twoją malutką córeczką! Ale nagródź ją kiedy będzie w łóżeczku.

Rankiem witaj ją w łóżeczku mocnym uściskiem. Nie zabieraj ze sobą synka. Niech wie, że jesteś tylko dla niej.
Jeśli czasem pozwolisz jej zasnąć w swoim łóżku, dostanie sprzeczne sygnały – nie rób tego.
Dzięki Twojej konsekwencji, opanowaniu i czułości córeczka znowu zacznie dobrze sypiać i nie poczuje odrzucenia.


Mój trzynastomiesięczny synek sypia najdłużej trzy godziny.
Codziennie pełnię tą samą nocną wartę. Wciąż karmię piersią
i jedynym znanym mi sposobem na ponowne uśpienie jest karmienie.
Jestem kompletnie wyczerpana. Czy można to zmienić? Co Pani myśli?
Twój synek nie potrzebuje już nocnego karmienia ze względów odżywczych.
Karmienie jest w tym momencie wyłącznie sposobem na zasypianie. Dzieci budzą się parokrotnie
w ciągu nocy – to normalny cykl nocny. Twoje dziecko zna jedną tylko metodę zaśnięcia, dlatego domaga
się pożywienia. Kluczowe może się okazać układanie dziecka do snu na początku nocy.
Stosuj stałą, konsekwentną, pełną czułości rutynę przedsenną, następnie ostatnie karmienie dnia.
Karmienie odbywajcie przy zapalonym świetle. Dopilnuj by dziecko nie zasnęło w trakcie karmienia.
Może będzie konieczne skrócenie czasu karmienia ale to nie szkodzi. Potem obejrzyjcie razem książeczkę
z obrazkami (żeby zerwać powiązanie między mlekiem i spaniem). Na koniec zgaś światło i połóż przytomne
dziecko do łóżeczka.

Zostań przy nim póki nie zaśnie. Może to chwilę potrwać. Może protestować przeciwko zmianie ale nie
masz powodu do niepokoju – nie czuł się przerażony ani odrzucony. Zaśnie.

Ilekroć zbudzi się w środku nocy, idź do niego i posiedź przy nim. Poczuje się wtedy bezpiecznie.
Nie karm go jednak ani nie wyjmuj z łóżeczka. Po dwóch lub trzech nocach będzie umiał zasypiać bez karmienia.
Jeśli będziesz miała szczęście, to wystarczy ale musisz być przygotowana na poświęcenie dodatkowo dwóch
albo trzech nocy na zredukowanie kontaktu z Tobą – zarówno na początku nocy przy zasypianiu jak w środku
nocy przy przebudzeniu.

Tak czy owak dzięki Twojej konsekwencji i zdecydowaniu cały proces potrwa najwyżej tydzień.

Jedna drobna uwaga – nie popsuj swoich osiągnięć nocnych karmiąc go o 5 nad ranem!

Copyrights by SOLUTION MICHAŁ LENARCZYK 2013. All rights reserved
© Tekst autorski. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie jest zabronione bez uzyskania zgody.